Ponieważ karmiąc obecnie moje drugie dziecko mogłabym już napisać “Wielką Księgę Cyrków i Nerwacji przy Piersi” pomyślałam, że warto pozostać w tym temacie i napisać o jednym z mitów, który jest bardzo powszechny. A mianowicie, że dziecko poniżej roku może się samo odstawić od piersi. W sumie wiedząc jak bardzo to przekonanie jest powszechne, jestem pewna, że także wśród Was Babek znajdą się mamy uważające, że jest to możliwe, czy mam rację? Ba, moje dziecko ma niespełna 3 miesiące i w sumie gdybym nie miała wiedzy jaką mam, to bym powiedziała, że ten mały szaleniec po prostu… się odstawia! A prawda jest taka, że dziecko poniżej roku nie odstawi się od piersi.  Poniżej przeczytacie jak sobie poradzić z tym ambarasem a tymczasem:

Powodem strajku piersiowego może być:

❓malowniczy skok rozwojowy
❓bolesne ząbkowanie 
❓pleśniawki
❓bolące ucho/gardło
❓katar/infekcja (ważne by wykluczyć ZUM)
❓szczepienie 
❓refluks i jedzenie (jakkolwiek) sprawia mu dyskomfort 
❓negatywna reakcja na zapach kremu lub perfum, proszku do prania, którego używa mama
❓zbyt gwałtownie rozszerzana dieta
❓za dużo płynów innych niż mleko mamy
❓zbyt szybki wypływ mleka u mamy
❓Dziecko mogło się zrazić do piersi jeśli ugryzło mamę a ta je przestraszyła swoją reakcją
❓Dziecko mogło się zrazić do piersi jeśli długo nie miało kontaktu z mamą
❓przestymulowanie, zestresowanie 
❓wypłakiwanie 
❓przeżywanie zmian w postaci podróży, przeprowadzki, hospitalizacji etc 
❓reakcja na zmianę smaku mleka jeśli mama ma zastój/zapalenie piersi, owulację, jeśli jest świeżo po intensywnych ćwiczeniach fizycznych lub jest w ciąży*
❓silna alergia na pokarm lub lek spożyty przez mamę (ale towarzyszą temu inne symptomy jak biegunka, krew w kupie, wymioty, wysypki)
❓nieprawidłowe napięcie mięśniowe lub asymetria (wizyta u fizjoterapeuty/osteopaty)
❓Fascynacja światem i tendencja do „zapominania” by jeść 
❓Dziecko zna butelkę i ją po prostu wybiera

To są powody, które mogą powodować tymczasowe strajki (bunty) piersiowe, ale nie odstawienie. Każda z tych sytuacji gdy dziecko spędza co raz mniej czasu przy piersi (a mama przestraszona tym co się dzieje po prostu zaczyna podawać butelkę) wpływa negatywnie na laktację, a więc mleka robi się po prostu mniej. Jeśli mleka jest mniej, to dziecko jeszcze bardziej obraża się na pierś. Ot i błędne koło. 

Hamująco na laktację działa zbyt częste używanie smoczka, karmienie na godziny, przepajanie, zmuszanie dziecka do “przesypiania” nocy bez karmień, stosowanie diety u mamy poniżej 1700 kalorii na dobę (absolutne minimum to 1500 a i wtedy badania pokazują, że mama może produkować mniej mleka), przyjmowanie niektórych leków oraz ziół oraz zbyt wczesne i zbyt gwałtowne rozszerzanie diety u dziecka. Chwilowy spadek w ilości produkowanego mleka w tym samym rozdrażnienia przy piersi mamy obserwuje się podczas menstruacji. ALE! Laktacja to jest potężna siła i nawet jeśli są jakieś chwilowe problemy i laktacja chwilowo zwalnia to wszystko możemy skierować na właściwe tory i z powodzeniem dalej karmić piersią bez dokarmiania. Sytuacją gdy laktacja zwalnia a my nie mamy na to wpływu i nie jesteśmy w stanie tego procesu odwrócić może być ciąża.

Natomiast warto podkreślić, że jest to wbrew fizjologii aby dziecko zrezygnowało z piersi zanim będzie w stanie zaspokoić całkowicie głód i pragnienie i dostarczyć sobie odpowiednie składniki odżywcze stałymi pokarmami, a wiemy, że do roku mleko mamy lub sztuczna mieszanka stanowi podstawę żywieniowej piramidy małego dziecka. Jeśli mama dąży do tego aby dziecko się od piersi odstawiło samo a przynajmniej nie przedwcześnie i jest świadoma powyższych kwestii, to bardzo rzadko zdarza się, że maluch rezygnuje z piersi wcześniej niż między 18 a 24 miesiącem życia. Samoodstawienie ma miejsce najczęściej między 2 a 4 rokiem życia.

Strajki piersiowe to bardzo powszechne zjawisko, można powiedzieć wręcz naturalne zwłaszcza w kontekście rozwoju dziecka i tego, że maluch coraz bardziej interesuje się światem i coraz bardziej się rozprasza podczas karmienia. Ale od strajku piersiowego do odrzucenia piersi jest długa droga – grunt to świadomość tego jakich błędów nie popełniać i jak sobie pomóc.

A więc do dzieła!

1. Przeczytaj powyższą listę powodów i wyklucz te fizyczne, zarówno u siebie jak i u dziecka. Wizyta u pediatry a także fizjoterapeuty/osteopaty może dużo zmienić na dobre. Podobnie zresztą konsultacja z CDL. Zwróć uwagę w okresie strajku na przyrosty dziecka, bo bardzo możliwe, że my mamy poczucie, że dziecko „mało je” a ono radzi sobie i tak dobrze. 0-3m średnio 170-210g na tydzień, potem 3-6m około 120g na tydzień, 6-9m około 85g na tydzień, 9-12m około 60g na tydzień. Z moich doświadczeń z mamami wynika, że doświadczony niemowlęcy osteopata może zdziałać jak mówią mamy “cuda”. Ale nie, nie jest to cudotwórca, jest to fizjoterapeuta pracujący na poziomie powiezi, mogący zlokalizować napięcia np. na żuchwie, na szyi, na głowie itd, które wprowadzają do karmienia bardzo dużo dyskomfortu. Co raz więcej CDL współpracuje z osteopatami, ponieważ widzą jakie efekty daje taki tandem – i świetnie!

2. Szukaj sposobu na swojego Strajkującego Bobasa. Wysoką skutecznością cieszy się:

✅Karmienie w ruchu
-chodząc, kołysząc się na boki ewentualnie śpiewając jednocześnie 
✅Karmienie na piłce 
✅Noszenie w chuście a następnie przystawianie uspokojonego malucha 
✅Testowanie różnych pozycji – zwłaszcza na leżąco może się spodobać, także na wilczycę (mama wisi nad dzieckiem piersią) 
✅Karmienie na śpiocha: czekasz aż dziecko zaśnie, ale nie aż tak głęboko by nie wzięło piersi, ewentualnie widzisz, że się powoli budzi i wtedy przystawiasz. Chyba że na każdym etapie snu chętnie ssie pierś
✅Karmienie po ciemku 
✅Karmienie przy szumach 
✅Karmienie spowiniętego dziecka

3. Przetestuj powyższe ORAZ pilnuj by dziecko miało minimum 2 karmienia w nocy. Dobrze jest się trzymać klasyki w postaci karmienie co 3 godziny w nocy gdy trwa strajk. Jeśli dziecko nie miało już karmień w nocy to proponuj na śpiocha – robimy to dla swojej laktacji.

4. Jeżeli dziecko z tych, które za nic w świecie nie je przez sen to włącz laktator. „Ktoś” laktacje musi stymulować i jeśli nie jest to dziecko, to po prostu musi to być laktator. To konieczne by piersi dostawały sygnał, że nadal są potrzebne do produkcji mleka. Jest to niesamowicie ważne ZWŁASZCZA jeśli zdecydowałaś się dokarmiać mieszanką choć zawsze najkorzystniejsze jest nie mm a własne mleko i nie butelka a kubeczek. W zależności od sytuacji, ile ma dziecko i ile karmień było do tej pory sprawdzić się może zwykła praca z laktatorem (7/5/3min) albo power pumping (10 minut prawa a potem 10 minut lewa – i tak trzy serie).

Na mojego synka najlepiej działa gdy w ciągu dnia może spać na mnie: nie odkładałam go a on w międzyczasie ssie pierś przez sen. Ma wtedy idealne warunki, spokój i ciszę. I na pewno ja jestem też wtedy najspokojniejsza, co nie jest bez znaczenia. Chętnie bym to stale praktykowała, ale w domu mam starszą córeczkę i niestety rzadko jest to możliwe. Tak, czatowanie na drzemkę dziecka by je nakarmić rozwala cały dzień a karmienie w ruchu obciąża kręgosłup (dlatego lepsza jest piłka!). Ale odwagi – strajk minie!

A co jeśli dziecko zupełnie odmawia współpracy, pediatra zbadał, fizjoterapeuta zbadał i nic z powyższych metod nie działa? Jest jeszcze jeden sposób o którym wkrótce.

Autor: Nina Błaszczyk-Nowik

Bibliografia:

1. https://kellymom.com/ages/older-infant/babyselfwean/
2. https://www.breastfeeding.asn.au/bfinfo/weaning.html
3. http://lactationconsultantsofcentralfl.com/breastfeeding-tips/my-baby-wont-nurse-does-this-mean-heshe-is-self-weaning/
4. https://pediatria.mp.pl/karmienie-piersia.html?offset=20
5. https://pediatria.mp.pl/karmienie-piersia/90468,co-robic-zeby-dlugo-karmic-piersia
6. http://agnieszkastein.pl/ile-to-dlugo/
7. http://www.nancymohrbacher.com/articles/2013/1/26/is-your-formerly-nursing-baby-refusing-to-breastfeed.html