Ten tekst będzie takim wstępem do tekstu o odstawieniu od piersi Starszaka, czyli dziecka, dla którego mleko nie jest już podstawą diety. Chcę poruszyć tematy, które warto przemyśleć przed przystąpieniem do odstawienia dziecka od piersi.

Myślę, że warto zacząć od tego, co skłania nas do decyzji o odstawieniu. To co jest szczególnie ważne w całym procesie, to nasza gotowość. Musimy wiedzieć, że tego chcemy i czuć, że to jest właśnie ten moment, albo wiedzieć, że nie mamy wyjścia, bo skłaniają nas do tego względy niezależne od nas, np. medyczne. Ważne, żeby decyzja o odstawieniu nie była decyzją podjętą ze względu na presję otoczenia, gdy my same tego nie chcemy. Powrót do pracy, czy pójście dziecka do żłobka też nie muszą oznaczać konieczności odstawienia dziecka od piersi. Wróciłam do pracy kiedy mój synek miał rok, a potem karmiłam go jeszcze przez kolejne 2,5 roku. Pierś może wręcz być pomocna i ułatwić dziecku przejście przez okres adaptacji, czy dać ukojenie po dniu rozłąki.

Jak wiecie z mojego poprzedniego posta, w naszym przypadku odstawienie było konieczne ze względów medycznych. Jeśli to jest także Wasz przypadek, a czujecie, że nie jest to moment, który same byście wybrały na odstawienie, to warto zasięgnąć dodatkowej opinii specjalisty co do możliwości kp w Waszej sytuacji zdrowotnej. 
Jeżeli chodzi o dobór leków, to warto skonsultować się z farmaceutą posiadającym aktualną wiedzę o kp, np. jest to możliwe poprzez dyżur farmaceutyczny Fundacja Promocji Karmienia Piersią (dyzurfarmacja@fpkp.pl). Wtedy będziecie miały pewność, czy odstawienie to jedyna możliwa droga, co też może ułatwić cały proces, bo nie będziecie mieć wątpliwości czy to na pewno jest konieczne. 
W wielu sytuacjach możliwy jest dobór innego leczenia. Czasem można też rozważyć przerwanie kp na czas terapii i podtrzymywanie w tym czasie laktacji przy pomocy laktatora (np. w sytuacji gdy branie leków trwa krótko a nam zależy na dalszym kp).

Jeśli natomiast zdobędziecie pewność, że odstawienie jest konieczne, to istotne jest też ile czasu na to macie. Jeśli jest taka możliwość lepiej rozłożyć odstawianie w czasie, tak aby proces przebiegał spokojnie. Najlepiej rezygnować najpierw z karmień, które są dla dziecka mniej istotne (zazwyczaj dzienne karmienia), a na koniec zostawić te, które uważamy za najważniejsze dla naszego starszaka. 

Nie jest też dobrym pomysłem, aby w tym czasie separować się od dziecka, czyli np. wyjechać. W tym czasie warto okazywać dziecku dużo bliskości, towarzyszyć w trudnych dla niego momentach. Dziecko wie wtedy, że nawet jeśli nie ma mleka, to jest mama, która ukoi smutki. 

Lepiej nie wprowadzać też w tym okresie dodatkowych zmian, czyli np. nie przenosić dziecka do własnego łóżka, pokoju, etc. Lepiej aby nie był to czas kiedy dziecko rozpoczyna przygodę z przedszkolem czy żłobkiem, tak aby nie dostarczać za dużo stresów na raz. 

W odstawianiu od piersi starszaka fajne jest to, że jest to dziecko, z którym wiele można już omówić, przedyskutować, wytłumaczyć. Dziecko może też powiedzieć samo jak się z tym czuje, możemy wspólnie ustalić strategie, które ułatwią dziecku przejście przez ten proces. Dlatego naprawdę WARTO ROZMAWIAĆ 🙂

Ja dużo rozmawiałam o tym synem, mówiłam, że przyjdzie taki moment, że będę musiała pójść do szpitala, żeby lekarze mnie wyleczyli, a potem będę musiała brać leki, przez które nie będzie mógł pić mojego mleka. Syn w którymś momencie odpowiedział mi: Wiem mamo, mówiłaś mi to już 100 razy 😉

Wiedziałam wtedy, że temat jest wystarczająco omówiony 😉

W kolejnym poście opiszę już konkrety, czyli co dokładnie robiłam, mówiłam, aby zakończyć naszą mleczną drogę. 
Tymczasem zachęcam do obejrzenia nagrania naszego live na FB o odstawieniu nocnych karmień.

Babka Magda