W naszym filmiku opowiedziałyśmy jakie istnieją metody dokarmiania i że najbezpieczniejszą – bo chroniącą laktację- jest dokarmianie bezsmoczkowe, drenem przy piersi lub kubeczkiem. Ale dzisiaj słów kilka o tym jak nakarmić butelką dziecko, które na co dzień karmione jest naturalnie – i co najważniejsze – chcemy aby ten stan rzeczy się utrzymał.

Zatem jak karmić butelką, aby było to jak najmniej ryzykowne, w końcu naszym celem jest ochrona laktacji. Bo chcemy żeby nasz maluch nie zakochał się w tym wodospadzie słodkiego mleczka, które może polecieć z butelki jak na kiwnięcia palca

Credo: KONTROLA i INICJATYWA PO STRONIE DZIECKA
A więc podstawa to zdanie sobie sprawy z tego, że w przypadku karmienia piersią dziecko ma bardzo dużo kontroli i inicjatywy. Ono de facto nie jest karmione, ono je SAMO. 

Czym: SMOCZEK O NAJWOLNIEJSZYM PRZEPŁYWIE
Z tym podejściem szukamy smoczka z jak najwolniejszym przepływem. Unikamy smoczków, które są krótkie i grubiutkie. Szukamy smoczka, który jest grubszy u podstawy, trochę jakby trójkąt. Nie chcemy aby leciało z butelki gdy ją przechylamy. Chcemy aby dziecko musiało w to włożyć wysiłek.

POZYCJA 
Dziecko ma się znaleźć w wygodnej pozycji, tak aby mogło kontrolować sytuację. Rekomendowana pozycja to fasolka, ale pionowa. Nie karmimy dziecka na leżąco. W połowie karmienia zmieńmy stronę, to istotne w kontekście asymetrii i rozwoju wzroku dziecka. 

KARMIENIE
1. Tak jak nie wciskamy piersi do buzi dziecka, tak samo nie wkładamy mu bezpardonowo smoczka butelki. Podobnie jak w przypadku karmieniu piersią zachęcamy bardziej “subtelnie”. Podstawę smoczka opieramy o bródkę dziecka a końcówką drażnimy usta jakby piórkiem, delikatnie. To zachęci dziecko do otworzenia ust. 

2. Nie używamy grawitacji aby wlewać pokarm do buzi dziecka, chcemy aby dziecko ssało smoczek i tylko w wyniku ssania pobierało pokarm. Nie chcemy aby się krztusiło ani przestraszyło ilością i szybkością wypływającego pokarmu. 

3. Chcemy, aby dziecko czuło się komfortowo trzymając cały smoczek w buzi, żeby smoczek był cały schowany – tak aby usta spoczywały na butelce.

4. Nie spieszymy się karmiąc z butelki, nie chcemy też aby dziecko się spieszyło. Karmienie może trwać około 20 minut – warto robić przerwy, obserwować jak dziecko reaguje. Karmienie poniżej 10 minut jest zdecydowanie zbyt szybkie. Karmiąc piersią nie ma obowiązku odbekiwać dziecko, natomiast karmiąc butelką pamiętaj by oferować dziecku tę możliwość. 

5. Karmiąc butelką można przekarmić dziecko. Dlatego zanim dojdziesz do momentu, że wydawać Ci się będzie, że dziecko już się najadło, zrób dokładnie to, co na początku karmienia. Wyjmij smoczek z buzi dziecka i oprzyj go o usta malucha. Jeśli będzie chętnie szukał smoczka, otwierał buzię to wtedy pozwól na kolejne 10 przełknięć i powtórz czynność. W ten sposób zadajesz dziecku pytanie: “czy chcesz jeszcze”?

Nie chodzi o to, by dziecko wykonało “zadanie” w postaci pochłonięcia określonej przez nas ilości pokarmu. Chodzi o to, by jadło świadomie. I by decydowało samo, stopniowo, czy już się najadło.

Babki, jakie są Wasze doświadczenia dokarmiania/karmienia butelką dziecka na codzień karmionego piersią? 

Źródła: 
1.Gentling Baby to a Bottle: When a Breastfed Baby is Bottle-fed http://www.llli.org/llleaderweb/lv/lviss1-2009p12.html
2.How to bottle feed the breastfed baby – paced bottle feeding tips for a breastfeeding supportive style of bottle feedinghttp://kellymom.com/bf/pumpingmoms/feeding-tools/bottle-feeding/

Autor: Nina Błaszczyk-Nowik